czwartek, 14 grudnia 2017

Ostatnie bombkowanie w tym roku

Witam,

dzisiaj zgodnie z tytułem ostatnie haftowane bombeczki na zabawę u raeszki


A tak wyglądają moje bombeczki:




I wszystkie razem


W przyszłym roku dalej będziemy się bawić w haftowanie bombeczek, bo jest kolejna edycja zabawy, a zapisać można się TUTAJ




Na dzisiaj to wszystko, bardzo dziękuję za fajną zabawę i oczywiście bawimy się dalej w nowym roku !

poniedziałek, 27 listopada 2017

Kolejne bombki

na zabawę u raeszki Bombkujemy przez cały rok .



Witajcie,

dzisiaj pokażę kolejne, listopadowe bombeczki, które wyszywa się bardzo przyjemnie i nie wiem dlaczego tak mi jakoś ciągle się spóźnia - haha :)
Dzięki podpowiedziom koleżanek zdecydowałam się tym razem na odwrócone wyszywanie, czyli to co powinno zostać nie wyszyte,to ja właśnie wyszyłam, pomijając całą resztę :)
Jeśli chcecie zobaczyć co zrobiły dziewczyny, to odsyłam TUTAJ.

A jak mi wyszło ?




A tak wyglądają wszystkie razem:


Na dzisiaj tyle, do następnego napisania :)

wtorek, 21 listopada 2017

Listopadowe karteczki

na zabawę u Ani.

Witam,

dzisiejsze karteczki przygotowane według wytycznych
Reni Walczak



Karteczka na Boże Narodzenie powstała (jak to u mnie bywa) z recyklingu, czyli karteczki z dawnych lat, ale oczywiście z nowym elementem, czyli konikiem na biegunach



Karteczka Wielkanocna powstała również przy pomocy "starej" kartki i przygotowana jest według mapki



I karteczka okolicznościowa, która miała mieć medalion. Ponieważ u mnie miała być to kartka męska, to medalion jest owalnym obrazkiem samochodu na takim trochę zębatym owalu oczywiście przyklejony na kosteczkach 3D



A na koniec wszystkie karteczki razem



Na dzisiaj to wszystko, biegnę do żabki i do następnego razu :) Pa !

środa, 15 listopada 2017

Moje bombki

Witam,

ja oczywiście jak zwykle spóźniona, ale tak mi się podobają te hafciki, że nie mogę sobie darować i nawet z opóźnienie, ale i tak muszę, po prostu muszę je wyhaftować.
Mowa oczywiście o zabawie u raeszki Bombkujemy przez cały rok




Dzisiaj pokazuję bombeczki wrześniowe i październikowe, chociaż dziewczyny mają już gotowe hafciki z listopada. Nie mogę już dołączyć do żabek, ale i tak się cieszę, że udało mi się skończyć moje hafciki.









Na dziś to wszystko. Do następnego razu - PA !

sobota, 28 października 2017

Moje cykliczne kolorki

Witajcie,

kto by pomyślał, że to już trzy latka tej super zabawy u Danusi





Tym razem mamy do wyboru jeden z przygotowywanych już wcześniej tematów.
Niektóre artystki kolorystki podjęły się przygotowania 12 prac na wszystkie tematy, ale niestety mnie się taka sztuka nie udała.
Mój wybór "padł" na kolor uskrzydlony. Tematem kolorków była taka sobie miła ćma (zdjęcie znalezione w internecie, niestety nie znam nazwy).

Related image

A na zabawę powstał czekoladownik, który był prezencikiem urodzinowym dla koleżanki i utrzymana w podobnej tonacji kolorystycznej karteczka , też dla koleżanki, która właśnie wyszła za mąż.



I na dzisiaj to już wszystko. Wiem, że zdjęć nie za dużo, ąle więcej nie będzie, bo prezenciki rozdane - haha :)
Życzę wszystkim kolejnych lat super zabawy u Danutki, pozdrawiam cieplutko.

czwartek, 19 października 2017

Kartki przez cały rok - październik

Witam,

dzisiaj króciutko i na temat.
Wytyczne przygotowane przez HANIĘ na zabawę u Ani



Zgodnie z powyższym powstały cztery karteczki. Oprócz męskiej zrobione są z wykorzystaniem "starych" karteczek.

- bałwanek


- koronka, u mnie zrobiona stempelkiem


- kurczak z jajem


- męska


i jeszcze wszystkie razem


I to tyle na dzisiaj.

Pozdrawiam cieplutko i lecę karmić wychudzonego żabola :)

sobota, 30 września 2017

Kolorowe rybki :)

Witam ostatniego dnia września.

Już dłużej się nie dało, bo miesiąc nieubłaganie dobiega końca - haha :)
Niestety z chronicznego braku czasu i chyba troszkę braku weny "wymodziłam" na zabawę w cykliczne kolorki tylko takie maleństwo.

Ale po kolei. We wrześniu w zabawie u Danutki, bo o niej tu mowa, były do wyboru takie sobie rybki:


Ja wybrałam wariant 1. żółto - niebieski.
Zawsze brakuje mi opakowań do bransoletek i innych biżutków, które udaje mi się popełnić. Odwieczny problem, jak to zapakować, aby można było podarować komuś.
No i wymyśliłam, że można zrobić woreczek z organzy.
Wiem, nie jestem oryginalna, bo takie woreczki można też kupić, ale postanowiłam spróbować i pierwsze koty za płoty.



Więcej nie wymyślę, ani nie dam rady zrobić, przepraszam, że tak skromnie, ale nie odpuściłam i z tego się najbardziej cieszę :)
Lecę do Stefana, mam nadzieję, że mu się choć troszkę spodoba :)

Pozdrawiam wszystkich jeszcze sobotnio i życzę udanej niedzieli :)