niedziela, 3 maja 2015

Drugie życie pudełeczka

Witam :)

Dzisiaj trochę recyklingu, bo chyba tak można nazwać moje przeróbki starych pudełek.
Może nie wszystko udało się na 100%, ale chyba nie jest też bardzo źle - haha :)

 Było sobie pudełko, stare, zwykłe wysuwane pudełko.


Zawartość pudełka, to puzle, które niestety nie posiadają oryginalnego opakowania.

Ponieważ chciałam podarować młodszemu dziecku zawartość tego pudełka, to przecież nie mogłam zostawić takiego brzydkiego opakowania - haha :)

W ruch poszła oczywiście tapeta i powstało takie coś:
- góra
- dół
 - z profilu

No i teraz z czystym sumieniem mogłam już sprezentować puzle ich nowej właścicielce.

A przy okazji ze zwykłego pudełka po butach przygotowałam opakowanie na prezent.
Zdjęcia pudełka niestety nie zrobiłam, a po zabawie z tapetą wygląda tak:




Pudełko miało kolor pomarańczowy i tylko na wieczku postanowiłam zamalować je na kolor szary. Pozostałe części zostały w oryginalnym kolorze, co jest widoczne na zdjęciach.
Prezent (książka) został włożony do środka, a karton wypełniony zgniecionymi gazetami - tak dla zabawy :) Podobno się podobało :)

No to chyba nadrobiłam większość moich blogowo-robótkowych zaległości i mogę znowu się oddelegować do pracy nad dalszymi moimi robótkami.
Teraz znowu na tempo muszę przygotować parę kartek lub obrazków, bo przecież już niedługo Dzień Matki, a u mnie po drodze (bo 12 maja) jeszcze moja 25 rocznica ślubu.
Jak zwykle z braku finansów muszę sobie wymyślić jakiś ciekawy bibelocik. Pomysł już jest, tylko czasu mało. Czyli będzie jak zwykle - na ostatnią chwilę - haha :)

Pozdrawiam serdecznie :)