wtorek, 10 marca 2015

Było sobie pudełko

... pudełko po butach.

Witajcie !

Dzisiaj króciutko i na temat.
Potrzebowałam opakowania na prezent imieninowy dla koleżanki z pracy. No i chciałam, żeby było trochę śmiesznie. Dlatego niewielki prezent zapakowałam w duże pudełko po butach.
Chciałam je po brzegi wypełnić pogniecioną makulaturą, ale pomyślałam, ze w ramach ćwiczeń z papierową wikliną spróbuję zrobić papierowe jajko - hahaha :)

Oczywiście efekt był wielką porażką, ale i tak "to coś" zostało użyte jako wypełniacz.
Koleżanki stwierdziły, że całkiem fajne szyszki mi wyszły.

Pudełko oczywiście zostało oklejone tapetą ze wszystkich stron i na końcu związane tasiemką.
Zdjęcia robione o północy, więc są jakie są, ale prezent wręczony, więc inne nie będą :)







Niestety nie zrobiłam zdjęcia moim "jajkom", ale pewnie do świąt jeszcze coś uwiję, to się pochwalę - haha.

Pozdrawiam cieplutko :)