środa, 26 listopada 2014

Złoty listopad

Witajcie :)

Jak już wiele osób wie miesiąc listopad u naszej koleżanki Danutki obfituje w złoto.
Jest to kolor wybrany w tym miesiącu do naszej zabawy.


Ja wybrałam połączenie złotego z czarnym i jak zwykle w trakcie pracy parę razy zmieniałam koncepcje. Dlatego dopiero dzisiaj pokażę co wymodziłam, chociaż (jak zwykle) nie jestem dumna z siebie - haha :)
Ponieważ chwilowo poruszam się o dwóch kulach (mam nadzieję, że już tylko 2 tygodnie), więc jestem zdana na domowników w sprawie zakupów (ewentualnie na internet). Poprosiłam mojego małża o kupienie złotej farby, ale jak zadzwonił ze sklepu i zaczął mi wymieniać jakie odmiany złotego można kupić, to niestety bez oglądania nie wiedziałam na co się zdecydować. I dlatego mam to co mam, czyli brak dumy - haha:)
Nie przedłużając tego przydługiego wstępu powiem, że
bardzo lubię złoto, ale tylko jako dodatek.
Nie lubię całego złotego ubrania(bo nie lubię się świecić).
Uwielbiam świąteczną choinkę ubraną w złoto, no i biżuterię a szczególnie kolczyki lub pierścionki.
I to chyba wszystko na temat złota, a teraz mój stroik, do którego zainspirowała mnie Danusia swoim kursem.
Powiem tylko, że robiłam go po raz pierwszy (pierwsze koty za płoty), pierwszy raz używałam kleju na gorąco i pierwszy raz malowałam farbą w sprayu - wybaczcie niedociągnięcia :)



Teraz już wszyscy widzą, dlaczego nie jestem dumna - haha :)
Nie pomyślałam aby użyć jakiegoś podkładu przed malowaniem i nie jestem zachwycona jak moja farba rozłożyła się na ... moim stroiku :)
Ale i tak wrzucam żabie na pożarcie i bawię się z Wami, bo zabawa jest fajna :)

Pozdrawiam cieplutko i złociście :)