dzisiaj moja propozycja karteczek na zabawę u Ani.

Zgodnie z wytycznymi powstała karteczka:
- z ostrokrzewem:
- z motylkiem (a właściwie z motylkami):
- z koszyczkiem:
I jeszcze wszystkie trzy razem:
A dlaczego recykling? Bo w wszystkie powstały z użyciem kartek, które otrzymałam w latach ubiegłych. Tylko baza i trochę dodatków na wierzchu zmieniły ich wygląd.
Ale, żeby nikt nie myślał, że ja tak całkiem poszłam na łatwiznę, to zmajstrowałam jeszcze jedną karteczkę z ostrokrzewem wyciętym dziurkaczem:
Natomiast robienie karteczek z motylkami tak mnie wciągnęło, że powstała ich większa ilość :)
Mogłam trochę poszaleć, dzięki motylkowym przydasiom, które nomen-omen otrzymałam właśnie od Ani :)
W tych karteczkach po raz pierwszy użyłam juty, nawet mi się podoba, ale nie wiem jak Wy ją przyczepiacie do kartki, bo ja strasznie nakombinowałam i nie do końca jestem z tego zadowolona.
Ufff! To na dzisiaj chyba wszystko, jeszcze tylko do Anulkowego żabulca pobiegnę i już:)
Dziękuję, za odwiedziny i pozdrawiam :)