niedziela, 28 grudnia 2014

Koniec lenistwa ...

Witam :)

Dzisiaj tak trochę nietypowo.

Tuż przed świętami skończyłam "chorować", to znaczy skończyło mi się zwolnienie - haha :)
Przestałam chodzić na czterech nogach, czyli chodzę już o własnych siłach bez pomocy kul :)

Jutro wracam do pracy i w związku z tym przygotowałam dla moich koleżanek i kolegów w pracy małe co nieco.
Myślałam, żeby upiec ciasto, ale stwierdziłam, że po świętach to żadna atrakcja i każdy ma już dość.

Dlatego przygotowałam cukiereczki, ale takie inne, bo w opakowaniu. Do każdego cukierka zrobiłam torebeczkę.

Przygotowałam ich sporo, bo ponad 30 i mam nadzieję, że mi wystarczy :)




A tak wyglądają zapakowane w kartonik, aby się nie poniszczyły w czasie transportu.



Myślę, że się spodobają.

Pozdrawiam serdecznie jeszcze niedzielnie :)